O serwisie | Dołącz do nas | Reklama | Regulamin | Twoja poczta
Strona główna >> Siostry św. Jadwigi Królowej Służebnice Chrystusa Obecnego >> Aktualności
Lista Parafii:
Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Pychowicach
Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Krakowie Mydlnikach
Parafia Rzymskokatolicka p.w. Św. Brata Alberta w Krakowie
Parafia Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny Kraków - Rżąka
Parafia Świętej Kingi w Krakowie
Galerie - ostatnio dodane:

Ministranci i Scholanki na nartach 2017
Informator:
Msze święte w Kościołach w Krakowie. Godziny odprawiania.
Co potrzebne jest do sakramentu małżeństwa?
Nauki przedmałżeńskie. Wykaz katechez dla narzeczonych oraz nauk przedmałżeńskich
Sakrament chrztu - podstawowe informacje
Jak przebiega sakrament chrztu świętego?
Projekt kościoła - Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Pychowicach w Krakowie
Najlepsze parafie - Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa - Kraków Pychowice
Diecezja krakowska – krótka historia
Filmy - ostatnio dodane:

ŚDM 2016 - młodzież z Syrii

Co zrobić żeby wielki post był wielki?

2008-03-07 15:31:52 | Autor: Siostry św. Jadwigi Królowej Służebnice Chrystusa Obecnego
Nie trzeba jakichś nadzwyczajnych wysiłków i „nowych” metod. Bóg objawia się człowiekowi pośród jego codzienności. Jest wszechobecny i dlatego wetkany w nasze życie, choćbyśmy nawet nie chcieli o tym słyszeć. Miejscem jednak Jego szczególnej obecności i CZYNU (!) jest bez wątpienia Liturgia: ta sakramentalna i uświęcenia czasu, czyli modlitwa brewiarzowa.

To jest to jedyne w pełni OBIEKTYWNE źródło, w którym – jeśli się świadomie zanurzymy – ugasimy pragnienie Życia. Są różne źródła: pozorne, skażone. Powiedział mi kiedyś pewien mądry człowiek, że Boga trzeba szukać tam, gdzie jest On „najintensywniej”. Niejednokrotnie jesteśmy „przyzwyczajeni” do świątyni. Obyci” z treściami Ewangelii, często zupełnie „niewrażliwi” na Bożą obecność, która (o cudzie!, czy na nieszczęście?!) jest na porządku dziennym. Bo kto to widział, żeby Bóg był na porządku dziennym?! Ale skoro już tak jest i skoro On jest Miłością, to zupełnie zdroworozsądkowo – czy mamy jakiś większy przywilej od codziennego SPOTKANIA SIĘ z Bogiem? Rutyna – ot, możliwa choroba tych, którzy mają częsty i bezpośredni dostęp do „świętości”. Nie ma na nią innego lekarstwa poza ciągłym odnawianiem świadomości tego, co się dzieje, w czym tak naprawdę uczestniczę (pomimo zmęczenia, zaabsorbowania całym światem, troskami czy błahostkami). Praca nad świadomością to niebagatelny wysiłek. Głupcem okazałby się człowiek twierdzący, że Kościół i całe to jego pobożne działanie jest dla „emerytów”. Bóg jest Bogiem wszystkich i daje się całemu człowiekowi. Chce być poznawany, miłowany i przyjmowany jego umysłem, sercem i płomieniem jego woli. Czy to jest propozycja dla jak to niektórzy wyśmiewają - „emerytów i rencistów”? To wyzwanie dla mocnego charakteru: dla prostego dziecka, dla młodego, uczciwie poszukującego Prawdy, człowieka i dla ludzi dojrzałych. To żmudny i domagający się odwagi pochód wiary. To cierpliwość nadziei, która nie stawia Bogu żadnych warunków. To wreszcie pewność miłości, która w najprostszym odruchu chce trwać przy Tym, który dla mnie i dla mojego zbawienia stał się OBECNY. BYĆ OBECNYM WOBEC OBECNEGO to najprostszy środek, a zarazem ostateczny cel. Program – nie tylko na Wielki Post. Może to być zasada całego życia. Myśl genialnie krótka i bez wątpienia skuteczna. Co to oznacza w konkrecie? To odnowiona bojaźń i drżenie, kiedy przekraczam próg świątyni. To podtrzymywana świadomość wiary, kiedy rozpoczyna się Msza święta. To żywe słuchanie Słowa (no przecież Boga!), który za chwilę stanie się JAWNY w Swoim Ciele i w Swojej Krwi, i którego znowu przyjmę w darze świętej Komunii. To wpleciona w życie modlitwa, intencja ofiarowująca Bogu wysiłek codziennej nauki i pracy. To w konsekwencji widzenie Go w bieżących okolicznościach życia, w sobie samym i w drugim człowieku. Wielki Post niesie ze sobą ogrom treści. Są nabożeństwa Drogi Krzyżowej i Gorzkie Żale. Najgłębszą prawdą jest jednak FAKT, że we Mszy świętej dokonuje się sakramentalne UOBECNIENIE Krzyżowej Ofiary. W niej mamy REALNY dostęp do Golgoty, do Chrystusa wydanego za nas (za mnie!) dla zbawienia świata. Mamy dostęp nie tylko do Drzewa (do „wizerunku” krzyża), ale do Ciała i Krwi Boga -Człowieka. On jest „TU i TERAZ”- obecny w swojej udręczonej i otulonej welonem śmierci Osobie, ale i w chwale powstania z martwych. Jest TU i TERAZ z Krzyża Zmartwychwstały. Kto raz dotknie wiarą Boga Żywego i przylgnie do Niego, ten z pewnością owocnie przeżyje nie tylko Wielki Post, ale całe swoje życie. Kto zaś już doszedł do traktowania swojej obecności w kościele jako niedzielnego czy świątecznego obyczaju, Boga zaś jako generalnie NIEOBECNEGO, ten nawet będąc blisko Źródła się nie nasyci. A zatem? Wielki Post może być wielki tylko wtedy, kiedy człowiek zdecyduje się odnowić swoje człowieczeństwo - godność i wielkość przyjaciela Boga”. s. Marzena Władowska CHR

extrema © 2007-2010
fotografia ślubna, wizytówki, zaproszenia ślubne, pieczątki, fotoksiążki, fotoalbumy, nadruki, gadżety